Turystyka krajoznawcza i historyczna

Pośród turystów są też tacy, którzy nad luksusy zagranicznych kurortów czy labirynty historycznych miast, wynoszą obcowanie z przyrodą. Oni będę gotowi spędzić cały swój urlop pod namiotami nad urokliwym jeziorkiem. Dla nich piękno krajobrazów, świeże powietrze i ptasie trele są znacznie bardziej interesujące, niż muzea i galerie. Niektórzy z nich lubią sobie po prostu spokojnie posiedzieć na łonie natury. Inni zaś wolą trochę pozdobywać, dlatego chętnie jeżdżą w góry czy wybierają się na piesze wycieczki po parkach krajobrazowych i narodowych. Egzotyka raczej rzadko leży w kręgu ich zainteresowań, wybierają raczej krajowe wycieczki. Chętnie spędzają podróżują z plecakiem i niestraszne im spartańskie warunki, w jakich czasami przychodzi im mieszkać. Ci, których ten rodzaj turystyki specjalnie nie fascynuje pewnie w ogóle nie są w stanie zrozumieć takiej formy wypoczynku, niemniej trzeba przyznać, że ma ona dwie podstawowe zalety. Po pierwsze jest zdrowa, bo świetnie pozawala odetchnąć od miejskiego zgiełku. Po drugie zaś, w porównaniu z innymi formami turystyki, jest po prostu dość tania.

Są bardzo różne rodzaje turystów, które wyodrębniają się w oparciu o indywidualne zainteresowania. Wśród wielu grup są tacy amatorzy wycieczek, którzy parają się turystyką głównie dla kontaktu z miejscami historycznymi. Warto nadmienić, że wcale nie muszą to być nauczyciele czy studenci historii, najczęściej to po prostu fascynaci. Niektórzy mają swoje ulubione epoki, wydarzenia, kraje  czy wybranych władców i właśnie z nimi wiążą cele swoich urlopowych wyjazdów. Na przykład, ktoś kto interesuje się starożytnością z zapałem będzie zwiedzał Włochy, Grecję czy Egipt i każde inne miejsce, w którym znajdzie choćby cień starożytnych cywilizacji. Z kolei miłośnik Francji, chętnie spędzi tam każde wakacje. I to nie zawsze w Paryżu. Raczej wytrwale będzie ją zwiedzał kawałek po kawałku, po to, by tropić ślady rewolucji czy francuskich władców. Jeśli ma się taką pasję, to jest ona niezwykle imponująca. Jej realizacja najczęściej do najtańszych nie należy, ale za to może być prawdziwie satysfakcjonująca.

Tags: , , , , , , , , , ,

Biura turystyczne

Najczęściej, gdy myślimy o urlopie raczej nie mamy ochoty na to, by jakoś specjalnie to planować. Bardzo chętnie tę część urlopowych atrakcjo oddamy komuś innemu. W końcu zaplanowanie samodzielnego wyjazdu wymagałoby od nas trochę czasu i energii, a nie po to mamy urlop, by się męczyć. Wobec takiego stanu rzeczy pozostaje nam wybrać właściwe biuro podróży, które zadba o to, by nasz wypoczynek przebiegł jak najbardziej zgodnie z naszymi życzeniami. Ofert jest wiele, wystarczy tylko, że wybierzemy miejsce, czas i charakter wypoczynku. Jeśli będziemy chcieli całe dwa tygodnie przeleżeć na hotelowej plaży też nic nie stoi na przeszkodzie. Szkoda jednak zmarnować w ten sposób zagraniczny wyjazd. Zatem lepiej coś wybrać jakąś opcję z trasą turystyczną, która zapewnia zobaczenie przynajmniej najciekawszych atrakcji okolicy, do której się wybieramy. W końcu wracając po urlopie głupio byłoby się chwalić przed znajomymi i rodziną zdjęciami z okolic hotelu i tłumaczyć się, że naprawdę byliśmy w Egipcie.

Mieszkając we własnym mieście, najczęściej na turystów patrzymy z lekką pogardą. Pewnie nam też trochę przeszkadzają. A to łażą bez sensu po rynku, robią sobie zdjęcia w dziwnych miejsca, słowem – zawadzają. Jeśli my ustawimy się w pozycji turysty na przykład w Londynie, to zapewne rdzenni mieszkańcy mogą mięć podobne uczucia. Wszędzie wygląda to podobnie, zwykłym ludziom turyści przeszkadzają, ale z drugiej strony, ci którzy żyją z turystyki, czyli na przykład sprzedają pamiątki albo są pilotami wycieczek, bardzo się cieszą na ich widok. Poza tym trzeba też wziąć poprawkę na to, że im więcej turystów w mieście, tym więcej miasto zarabia, co dla ogółu mieszkańców też ma wiele plusów. Oprócz tego, wypadałoby zwiększyć swoją tolerancję na turystów, bo sami też takimi bywamy i wolelibyśmy, że wtedy gospodarze przyjmowali nas z życzliwością. Zanim więc warkniemy na przykład Japończyka biegające z aparatem w okolicach najbardziej uczęszczanego przejścia dla pieszych, zastanówmy się dwa razy i weźmy głęboki oddech albo po prostu policzmy do dziesięciu.

Tags: , , , , , ,